22.03.2018

Czy możemy sąsiadowi nakazać wycięcie drzewa zagrażającego ludziom ?

Aktualnie trwają prace nad zmianą ustawy o ochronie przyrody. Obowiązujące przepisy chronią prawo własności i nie dają możliwości usunięcia drzewa zagrażającego życiu ludzi nikomu poza właścicielem działki, na której rośnie drzewo. Drzewo zagrażające zdrowiu czy nawet życiu człowieka ( stare, spróchniałe, złamane) mogą usunąć jedynie służby ratownicze m.in. straż pożarna i to jedynie podczas akcji ratowniczej. Dochodzi więc do paradoksu, gdzie, żeby interweniować musi wydarzyć się nieszczęście. Dlaczego nie możemy nic zrobić, aby z posesji sąsiada usunięto zagrażające drzewo? Gdzie tkwi problem ?

- w przepisach, które nie są dostosowane do realiów naszych czasów (anomalia pogodowe, zmieniające się warunki klimatyczne, rozwój cywilizacyjny)

-w braku możliwości dotarcia do właściciela posesji, jeśli nie mieszka na miejscu, aby złożył w urzędzie wniosek o usunięcie drzewa,

-w braku środków na wycięcie drzew, właścicieli nie stać na wynajęcie firmy, ponieważ zazwyczaj są to drzewa wiekowe i tzw. „trudne” a co za tym idzie niełatwe w realizacji (nad dachami, przy ogrodzeniach, liniach energetycznych, niejednokrotnie możliwe do wycięcia jedynie za pomocą kosztownych technik).

-w brak empatii i dobrej woli ze strony właściciela posesji, aby wyeliminować zagrożenie. Nie bez znaczenia są również stosunki panujące między sąsiadami.

Do Sejmu wpłynęła właśnie petycja, aby wprowadzić zmiany do ustawy o ochronie przyrody. Projekt będzie miał na celu uprościć zasady wycinki drzew zagrażających życiu lub zdrowiu ludzi bądź budynkom bez uzyskania zgody właściciela działki, na której te drzewa rosną. Wójt gminy (burmistrz, prezydent miasta na prawach powiatu) będzie wydawał decyzję. Wyznaczy w niej termin usunięcia drzewa a jeśli właściciel posesji nic w tym kierunku nie zrobi, to samorządowiec zleci wycinkę na koszt tej osoby. W szczególnie uzasadnionych przypadkach decyzja może zapaść pod rygorem natychmiastowej wykonalności. Podobnie będzie w przypadku drzew na terenach wpisanych do rejestru zabytków, tu jednak decyzje będzie wydawał wojewódzki konserwator zabytków.

Jesteśmy bardzo ciekawi, jakie rozwiązanie zaproponuje sejmowa Komisja do spraw Petycji. Ważne, aby to była zmiana, która nie dyskryminuje żadnej ze stron. Mając na co dzień do czynienia ze sporami międzysąsiedzkimi w kwestii drzew, wiemy, że niektórych ludzi zwyczajnie nie stać na ten wydatek, są na przykład starzy i schorowani. Znamy też przypadki kiedy właścicielem drzewa zagrażającego życiu była gmina, której nie można było zmusić do wycięcia niebezpiecznego drzewa. Kwestia płatności jest więc kwestią ważną w tym sporze i jej rozwiązanie na pewno nie może być zero-jedynkowe. Gminy powinny dysponować budżetem na ten cel ale też rozsądnie nim zarządzać, by nie finansować kombinatorów. Ważne zadanie będzie też miała komisja, która musi stwierdzić czy drzewo rzeczywiście zagraża czy to wybiegający w przód zamiar profilaktycznego usunięcia drzewa, które samo w sobie komuś przeszkadza. Pytań jest naprawdę wiele, liczymy na dobrą zmianę w ustawie.